Najczęściej zadawane pytania
Poszukaj pomocy. AD może
Ci pomóc.
Jesteśmy wspólnotą ludzi
- kobiet i mężczyzn - którzy utracili kontrolę nad swoim życiem. W
rezultacie popadliśmy w różnego rodzaju kłopoty. Teraz próbujemy wypracować
sobie zadowalający sposób myślenia i pogodę ducha -
większości z nas się to udaje. Przekonaliśmy się, że potrzebujemy
do tego pomocy i wsparcia innych depresantów z AD.
Nie. W AD nie prowadzi się rejestru członków ani list obecności. Nie musisz ujawniać o sobie żadnych danych. Jeśli nie zechcesz do nas wrócić, po prostu się więcej nie pokażesz - nikt nie będzie cię nagabywał.
Jeżeli nawet tak się
zdarzy, to przecież osoba taka będzie na mityngu z tych samych powodów, co
Ty. Nikt nie wyjawi twojej tożsamości ludziom spoza Wspólnoty. W AD każdy
zachowuje taki stopień anonimowości, jaki mu odpowiada. Między innymi dlatego
nazywamy siebie Anonimowymi Depresantami.
Są różne rodzaje mityngów,
ale na każdym spotkasz depresantów opowiadających o tym, jak depresja wpłynęła
na ich życie i osobowość; o tym, co zrobili, żeby sobie pomóc i o tym, jak
im się żyje teraz.
My, uczestnicy AD, wiemy,
co to znaczy być uzależnionym od depresji. Nie jesteśmy zawodowymi
terapeutami. Staramy się pomóc innym w zdrowieniu z depresji, ponieważ nam
samym udało się przestać zadręczać - to nasze jedyne
"kwalifikacje". Osoby z problemem depresyjnym, które do nas przychodzą,
zdają sobie sprawę, że powrót do zdrowia jest możliwy, ponieważ we wspólnocie
widzą ludzi z krwi i kości, którym udaje się zdrowieć.
Wyznajemy pogląd, że z
depresji nie można się wyleczyć raz na zawsze. Zdolność do zachowania
pogody ducha zależy od naszego zdrowia fizycznego, psychicznego i duchowego.
Zdrowie to osiągamy chodząc regularnie na mityngi i stosując w życiu to,
czego się na nich uczymy. Przekonaliśmy się też, że łatwiej nam utrzymać
równowagę duszy i ciała, jeśli pomagamy innym depresantom.
Wstępujesz do wspólnoty i
stajesz się jej uczestnikiem, jeśli tylko (i kiedy) tego chcesz. Jedynym
warunkiem uczestnictwa jest chęć zaprzestania zamartwiania się. Przystępując
do AD, wielu z nas nie było tej chęci całkiem pewnych.
Wspólnota AD nie pobiera
żadnych składek ani opłat za uczestnictwo. Pod koniec mityngu zbiera się
wprawdzie pieniądze (potrzebne na pokrycie kosztów kawy, herbaty, wynajmu
lokalu itp.) ale datki te są całkowicie dobrowolne; również ich wysokość
zależy wyłącznie od ciebie.
Nie. I nie jest też powiązana
z żadną sektą, wyznaniem ani Kościołem.
Większość uczestników
AD wierzy, że nasz problem depresyjny udało nam się rozwiązać nie dzięki własnej
sile woli, lecz dzięki jakiejś Sile Większej od nas samych. Każdy jednak
definiuje ową siłę po swojemu. Wiele osób nazywa ją Bogiem, inne utożsamiają
ją z grupą AD, a jeszcze inne wcale w nią nie wierzą. W AD jest miejsce dla
wszystkich, zarówno wierzących, jak i niewierzących.